peep blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2006

Popierdoliło mnie chyba. Bo oto nagle znalazłem się w Toro. Królestwo złego smaku, wjazd dziesięć, ale tę wodę z piwem (siedem) można pić litrami.

Więc piję. I zastanawiam się głośno:

- Trudno wyczuć, czy któryś z nich czyta Jelinek.

- A gdyby nagle zjawiła się tutaj Drotkiewicz?

Mateusz wymyśla głupią sondę:

SONDA
co cię kręci?
jelinek
jelonek

Następnego dnia rano mam oczywiście kaca jak skur-wy-syn. Wpada moja siostra: „Cześć, przyniosłam ci wafle chałwowe!”.

Ta druga notka

12 komentarzy

Ebo stawia mi obiad, Ebo na obiad zaprasza. Dobry z niego kolega. Rozkwita tak przyjaźń nasza. Podczas obiadu rozmowa:

Pip: Poza tym on ma tutaj takie coś… To nie jest pieprzyk, to raczej wygląda jak kawałek tuńczyka…

Ebo: DZIKIE MIĘSO!!!

Proboszcz ma romans ze sprzątaczką. Sprzątaczka zachodzi w ciążę, rodzi syna i wyjeżdża do stolicy, podrzucając dziecko na plebanię. Chłopaka wychowuje ofiarna parafianka. Nie może sobie z nim poradzić: Patrick nie dość, że przebiera się w sukienki i maluje, to jeszcze niczego nie traktuje poważnie.

Transwestyta. Dziwka. Terrorystka. To nie wszystko.

W tle wielka Polityka (modne słowo ostatnio), Historia i Przemiany Społeczne. Wielkie Sprawy pokazane tak, jak nigdy nie zostaną pokazane w Polsce, gdzie wszystko na klęczkach (chyba że w teatrze). Jeśli robicie zestawienia swoich ulubionych filmów, ten znajdzie się w pierwszej piętnastce.

Kiedy byłem małym chłopcem, chodziłem do przedszkola w rajstopach.

singiel1.jpgsingiel2.jpgsingiel3.jpgsingiel4.jpgJestem retro, noszę torbę najki metro.

Kraków. Targi: nudy. Ale za to.

1.
Dworzec. Nad głową szyldy „Gastro Wars”. Tak ze trzy. Bo jest bar – kiedy się idzie do wyjścia. Ciekawe, czy któryś anglojęzyczny turysta odważył się kiedyś skorzystać.

2.
Kicz. Jedna do drugiej (w kiblu):
- Przyjedź kiedyś do Suchej.
- Nie mój teren.

3.
Kicz. Pytam Skalpela.
- Oesu, kto to?
- Który?
- Ten.
- A, to Dojara.

4.
Urodziny Wandy. Wchodzi Szweda.
- Nie będę się witać ze wszystkimi.
I zaraz do mnie:
- Cześć!

5.
Cocon.
- Proszę kolę.
- Co?
- Colę.

6.
Przed Coconem. Okropny do strasznego:
- O, jest ta blondynka, co ma fajne blond włosy!

7.
U Babci Maliny. Przysiadają się i rozmawiają:
- Był też pstrąg, ale nie chciałam, bo się boję.

I jeszcze:
- Nie mogę tego jeść, bo to ma białko, a w poniedziałek rano idę na badanie moczu.

Oraz:
- Niby człowiek nie był głodny, ale z przyjemnością się zjadło.

Tak, wiem, że wyszła w stylu ebo ta notka, ale albo szybko, albo pipko. Taka jest prawda.

Jamnica?

58 komentarzy

bejbi1.jpg

Piaś? Nie jadź!

4 komentarzy

1. Stoję na przystanku pod Cepelią, gdzie z daleka widzę, jak wataha chłopaczków podchodzi do każdego i prosi o kasę lub fajki. (Nie palę już dwa miesiące.) Odwracam się więc w stronę wystawy (kocham drewniane bociany!), ale za moment słyszę: „Halo, pi, pi, okulary! Poratuje pan na polskie piwo?”.

2. Jadę 519. Obok jakaś dziwna para. Nagle koleś (do kierowcy): „Proszę pana! A na którym przystanku będzie najbliżej wysiąść do Pałacu Kultury?”.

W przyszłym tygodniu wybieram się w delegację na targi książki do Krakowa. Ponieważ siedziba targów mieści się w dupie (nazwa ulicy – Centralna – jest w tym wypadku myląca), muszę zawczasu sprawdzić dojazdy i srazdy. Więc sprawdzam. I widzę tę niebieską stronę z rozkładami (kliknij), na którą kiedyś bardzo często zaglądałem. I stwierdzam, że nic się nie zmieniło. I przypominam sobie trasy, wyprawy, pobłądzenia. Ach! I wzruszam się. Tak. Jakie to dziwne. I do niczego u mnie niepodobne.

(Młodość, to była młodość. Pierwsze lody za płotem.)

PS: Jeśli wydaje wam się, że już wiecie, który film jest najgłupszy na świecie, to twierdzę, że się mylicie. Idźcie na „Węże w samolocie”. Strachu garstka, śmiechu krocie!

Demo

6 komentarzy

14 PAŹDZIERNIKA (SOBOTA) DEMONSTRACJA POD HASŁEM „GIERTYCH MUSI ODEJŚĆ”.

Start: godz. 13.00, pod Ministerstwem Edukacji, al. Szucha 25 (niedaleko Placu na Rozdrożu), Warszawa.

Potem przemarsz pod Pałac Kultury, a tam wiec z muzyką na żywo.

Moje dziewczyny

11 komentarzy

PipettesWeAreThePipettes.jpg

A już za miesiąc mam urodziny.


  • RSS