peep blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2007

Wytrzeszcz

12 komentarzy

Wymyśliłem, że niedługo zaopatrzę się w szkła kontaktowe (choć nie wiem, w jaki sposób będę je zakładał, kiedy nic nie widzę bez okularów).

W nocy śpię i śni mi się, że już je mam, i przypomina mi się w śnie, co mówiła kiedyś Renata: że w szkłach nie można zasnąć. Budzę się i przez pół godziny (na jawie) nie jestem w stanie (dosłownie) zmrużyć oka.

Kochanie

11 komentarzy

Ładuję się do tramwaju z torbą i jadę na urodziny ojca – w stronę dworca. Obok mnie starsza para. Ona przytula się do niego i powtarza: „Przespaliśmy dwa lata, przespaliśmy dwa lata”. To musi być piękna historia, myślę, ale staram się nie podsłuchiwać. (Bardzo rzadko czuję tak jak teraz, że mi nie wypada.)

Przy wysiadaniu słyszę jeszcze:

- Teraz już będę grzeczna. A ty…? Będziesz grzeczny?

Dres zagaduje w Que Huong młodego ojca z dzieckiem:

- Ile?
- Miesięcy? Czternaście – odpowiada nieco wystraszony ojciec.
- O, to już rok i cztery miesiące! – innymi słowy stwierdza dres.

Places 2

7 komentarzy

Na placu Konstytucji aktorki z teatru Jandy dają darmowy spektakl dla zgromadzonej ludności. Nad nimi baner reklamuje serial: „Tylko miłość”. Która go zdobędzie?

Places 1

7 komentarzy

Na placu Krasińskich, niedaleko pomnika powstańców, którzy wychodzą spod ziemi, chyba wyjebał kanał, bo jest mokro i śmierdzi. Wysiadłem ze sto dziewięćdziesiąt pięć; okazało się, że nie jedzie do domu. Idę więc na piechotę. Wieczór. Duszny sierpień.

Przypominam sobie dialog, który chwilę temu usłyszałem w autobusie.

- Nie wspominajmy dzisiaj ludzi, którzy nie żyją. Proszę cię o tym.
- Ale ja lubię.
- Lubisz? To zrób to w myśli.

Ja: No fajny jesteś, fajny, a jak masz na imię?
On: Mam trzy imiona i wszystkich trzech używam, hihi.
Ja: Łał, to prawie jak Jan Paweł Drugi!
[cisza]
[po chwili:]
On: Mam do niego wielki szacunek i nie śmiałbym się do niego porównywać.

Sori.

- Muszę zmienić wszystko w swoim życiu dokładnie w tym roku, ponieważ suma jego cyfr daje 9. I suma roku 1979, kiedy się urodziłem, też daje 9.
- Hmm… Coś tu nie gra – twierdzą Agata i Mateusz.

Sprawdzamy – i rzeczywiście. Suma cyfr roku 1979 daje 8. Ale mam przejebane.

Siedzimy z Ebo w Szpilce i przychodzi Jędrzej, z którym mam zamiar pójść siedzieć w Peweksie. Opowiadamy Jędrzejowi o nowym mieszkaniu na terenie byłego getta, o duchu dziewczynki śpiewającej „Czarny Pan wkłada czarne dzieci do pieca” oraz o innych atrakcjach.

- Mam też mnóstwo złotych zębów – rozkręcam się, może i w niesmacznym stylu.

Jędrzej zagląda mi w usta.

Arkadia – każda rasa tu hasa.

Ostrołęka – wszędzie pasuje.

Dziękuję.


  • RSS