peep blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2007

Słuchamy od minuty siódmej, sekund dwadzieścia sześć.

PS: Poznałem niedawno panią, która twierdziła, że miała kiedyś romans z Krzysiem.

Soft cell

23 komentarzy

Siedzimy w Miejscu na krakowskim Kazimierzu: ja, fanki hungarystki, fanki niehungarystki oraz Pasewicz Edward, prozaik – człowiek, który powołał mnie do życia. (Mam szczęście, bo niektórych uśmiercił.)

Siedzimy i pijemy. Spore ilości piwa w cenie sześć pięćdziesiąt. Jest trochę jak dawniej, chociaż zupełnie inaczej. Fajny ten Kraków, myślę. Ale, kogo nie spotkam, każdy chciałby stąd kiedyś wyjechać. A ja, w sprzyjających okolicznościach… kto wie. Nadęcie Warszawy bywa bardziej nudne niż tutejsze lenistwo.

Proletariusze

6 komentarzy

Z Gdańska do Krakowa jadą ze mną w środę rozmowni i hałaśliwi warszawscy robotnicy.

- Teraz powinienem wysiąść, do 33 wsiadnąć i pojechać do domu.
- No. Żeby do swojego miasta nie można było wyjść, jak się przez nie przejeżdża.

- Wszędzie teraz mam kapcie. W Warszawie mam, w Gdańsku, a teraz będę miał w Krakowie.
- Wszędzie jak w domu!

W połowie drogi ścieram się z tym najbardziej wytatuowanym, bo chce zasłonić zasłonkę w przedziale, a ja muszę patrzeć na walizkę, którą stoi na korytarzu, bo się nie zmieściła pośród tych ich toreb, reklamówek Cropptown i plecaków. Wkurwiony jest, ale nie zasłania.

Lecz pamiętaj: brawura to nie odwaga.

Targi książki

6 komentarzy

To pewnie ostatnie moje targi książki. Przynajmniej gdy idzie o najbliższe lata. Od nowego roku w nowej roli, w nowej pracy. (Mam nadzieję, że nie zawód.)

Na targach przez głośniki podawane są komunikaty.

Edycja Świętego Pawła zaprasza na stoisko. Znajdziesz tu książki takich autorów jak Jan Paweł II, Krzysztof Kolberger i Eleni.

Kraków

11 komentarzy

Zostaję na noc, więc zdejmuję soczewki. Rano odprowadza mnie na tramwaj, ale dalej muszę sobie radzić sam.

Mgła.

Pipka namierzona:

- To Patryk Psychiatryk ma na imię Maciek?

Prawda

22 komentarzy

Renata prosi, żebym jej się wypowiedział do artykułu na temat radzenia sobie ze stresem.

- Tylko nie mów, że pijesz. Powiedz coś innego.

- Ten koleś to mongoł.
- Mongoł? Dlaczego?
- Bo się tam urodził.

Bez litości

5 komentarzy

Wchodzimy do przedszkola wyborczego, z którego wychodzi jakaś powykręcana staruszka.

- O, już kurwa zagłosowała na elpeer.

Otwieramy

12 komentarzy

szampany.


  • RSS