peep blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2008

Mr Oizo

10 komentarzy

Głowy

Brak komentarzy

Wracamy z pracy i rozmawiamy o kulisach naszego życia zawodowego.

- Wiesz co? Może jednak zmieńmy temat na jakiś lżejszy. Jak myślisz, będzie wojna z Rosją?

05-Chabry z Poligonu (Jerzy Rynkiewicz)

- O 23.50 mamy ostatni pociąg.

- Ale mieliśmy nocować u mnie.

- Ale ja muszę nakarmić koty.

No to zabieram się, jak stoję, spod Planu Be. Nie mam nic
przy sobie. W ręku tylko plakat z Bożeną Dykiel (1 kropla = 1 grosz = 15 talerzy). Ściskam go w ręku. Pędzę
Koleją Mazowiecką w kierunku Grodziska.

W przedziale Osobliwa Rodzina. Z walizkami i torbami. Wracają
skądś. (Skąd tacy mogą wracać?) Senior Rodu zaczyna grzebać w torbie. Odzywa
się Chyba Jego Żona.

- Nie mów, że bierzesz moje piwo.

- Jakie twoje?

- A czyje?

- Grażyny.

- A gdzie moje?

- Nie ma.

Grażyna (Córka?) siedzi na swoim miejscu spokojnie. Patrzy w
okno, przez które nic nie widać.

Wsiadam do taksówki i każę panu się zawieźć do Parku Sowińskiego.

Długa droga. Jedziemy. Jedziemy, jedziemy, jedziemy.

W końcu dojechaliśmy.

Mówię: Dużo kręcenia.

Taksówkarz: Tak zwana lekka rzeźba.

Kochanie, czekaj na mnie do samego końca.

W piątek miałem pociąg o szóstej rano. Więc poszedłem spać już o północy. Ale o pierwszej coś mnie obudziło. Jakiś hałas w mieszkaniu. Myślę sobie „a tam, jakiś hałas”. I przewracam się na bok. Ale to nie był taki hałas, jaki zwykle. To było przerażające tłuczenie się po kątach! Otwieram oczy. Patrzę: widzę jakiś cień. Tu jest! A już za chwilę tam. Co za strach, co za strach. Przyglądam mu się dokładniej. A to po prostu nietoperz.

Zerwałem się z łóżka, wziąłem kołdrę i zacząłem go przeganiać z powrotem. W kierunku drzwi na balkon. A on na mnie! Podobno nietoperze nie widzą, tylko nawiązują kontakt w inny sposób. Więc ja go kołdrą, żeby nie nawiązał, bo nie chcę. I nie trafiam. Zaczepiam kołdrą o półki. Wszystko spada z półek! Sąsiedzi na pewno szczęśliwi. (Pierwsza w nocy.)

Po wielu próbach przegonienia intruza zamykam wreszcie za nim drzwi, a potem wszystkie okna. Żeby się nie wślizgnął. Kładę się spać. Serce jeszcze nigdy mi nie biło ze strachu tak mocno.

Noc: ciemno, nagi człowiek z kołdrą, nietoperz i spadające gadżety. Rano budzę się: jest strasznie duszno.

Już jestem na Stegnach. Przed sklepem siedzi ziomal z reklamówką Castoramy, obok położył jakąś długą listwę, pewnie do wygładzania czegoś albo do zamieszczania na ścianie, a w ręku trzyma Królewskie. I pije.

W środku sklepu, jak się domyślam, jego żona. Stoi z, jak się domyślam, jego kumplem. Kupują kolejne piwa. Żona wymyśliła świetny dowcip – o piwie na wiadra.

- Nie ma piwa na wiadra – odpowiada spokojnie pan sprzedawca. – No chyba, że sobie pani do wiadra przeleje.

Żona jest niepocieszona. Sprzedawcy coś przychodzi do głowy.

- Ale wie pani… Jest piwo na beczki. Nawet z kurkiem! – zachwala.

- A jakie to? – pyta żona.

- Heineken – odpowiada sprzedawca.

- E, nie – mówi żona, patrząc na reklamówkę z Królami. – Jestem wierna jak jednemu chłopu, tak jednemu marce piwa. Mam ten ból w życiu.

Samo patrzenie nie
wystarcza. Wysyłam sms do ezo.tv z pytaniem, czy coś się zmieni w moim życiu.
Po jakimś czasie otrzymuję odpowiedź: „Witam serdecznie, poprosiłam o kontakt,
ponieważ to co się niebawem wydarzy w Pani życiu, może je na zawsze odmienić i
to bardzo”.

Jaka „Pani”? Jakie „poprosiłam
kontakt”? Ale nic. Czytam dalej.

„Wszystko za sprawą pewnej
osoby, która już od dawna szuka z Panią kontaktu i widzę że to się właśnie jej
uda, znajdzie sposób by się z Panią skontaktować. Dostrzegam, że to właśnie ta
osoba tak bardzo może zmienić Pani życie, czy sprawdzić dla Pani również
dokładniej co to jest za osoba?”

Sprawdzić.

„Proszę Pani, wszystko
wskazuje na to, że jest to mężczyzna, z którym kiedyś się Pani dobrze znała. Jednak
Wasz kontakt niestety nagle się urwał. Wszyscy poszliście swoimi drogami,
dlatego nawet nie zauważyliście, jak powoli kontakt między Wami zaczął zanikać,
aż zupełnie przestaliście się kontaktować”.

O rany.

„Widzę jednak, że On teraz
ma więcej czasu, dlatego będzie chciał odszukać ten kontakt z Panią, czy
sprawdzić również dokładniej jak ten mężczyzna wygląda?”

Oczywiście!

„Proszę Pani, wszystko
wskazuje na to, że jest to mężczyzna dość dobrze zbudowany, dostrzegam również,
że jest raczej wysoki, na pewno jest od Pani wyższy. Dostrzegam również, że ma
ładną, wysportowaną sylwetkę, a to dlatego, że bardzo o siebie dba, lubi dobrze
wyglądać, ale nie za dobrze. Widzę również, że ma ciemne, krótko obcięte włosy,
czy sprawdzić dla Pani również dokładniej w jakim wieku jest ten mężczyzna?”

No ba.

„Proszę Pani, wszystko
wskazuje na to, że jest to mężczyzna w Pani wieku, a dokładniej widzę, że jest
między Wami nie więcej jak 2 lata różnicy. Jednak kiedyś nie była to różnica
dla Was odczuwalna, ponadto osoba, która pojawi się w pani życiu jest bardzo
czuła i serdeczna, można Mu zaufać. To ktoś na kim zawsze można polegać.
Jednocześnie jest otwarty i nie pozwoli Pani się nudzić. Sprawdzić kiedy
dojdzie do tego spotkania?”

Tak! Tak! Tak! Kurwa, tak!

„Proszę Pani, wszystko
wskazuje na to, że dojdzie do tego spotkania nie wcześniej jak na początku
przyszłego miesiąca, dlatego proszę o cierpliwość. Widzę jednak również, że
będzie to bardzo udane spotkanie, gdyż będziecie mieli wiele do wspominania,
dlatego czas minie Wam bardzo szybko”.

Na końcu, jak to na końcu,
było jeszcze podsumowanie, które niechcący wykasowałem.

Opowiadam o tym Ebo podczas
posiedzenia w Między. Ebo też tak chce. Wysyła sms do ezo. Po jakimś czasie
dostaje odpowiedź: „Witam serdecznie, poprosiłam o kontakt, ponieważ to co się
niebawem wydarzy w Pani życiu, może je na zawsze odmienić i to bardzo”.


  • RSS