peep blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2009

Skręcam z Hożej w Marszałkowską. Podchodzi do mnie koleś z
ulotką burdelu, taką, co je wtykają w bankomaty i za wycieraczki. „I’m looking
for this girl”, pokazuje. Bardzo chcę pomóc, ale niewiele mogę.

Kiedyś jechałem ze znajomym z Królewskiej na Wilanów. Przez
całą drogę opowiadał mi treść filmu „Łowca androidów”, żeby na koniec nawiązać
do takiej właśnie ulotki: „a tutaj piszą, że to autentyczne dziewczyny”.

- Jakie nasz plany na wieczór?

- A ty jakie masz plamy?

- A jakich języków obcych uczył się pan w liceum?

Mój boże, myślę, wszystko ma znaczenie!

- Niemiecki, francuski i łacina… – mówię, zastanawiając
się, co też z tego wynika.

- Bo wie pan, moja znajoma uczyła w tym liceum niemieckiego.
Jak się nazywała pańska nauczycielka?

- [z rzadko spotykaną radością] Zobacz, kupiłem pościel z Bolkiem i Lolkiem!
- [warknięcie] Nienawidziłem ich!!! Reksia też!!!

- Wszyscy nanieśliśmy już swoje uwagi. Cała trójca.

- Czyli po bożemu?

- Tak… Zastanawiam się, kim jestem w tym układzie. Duchem Świętym…?

- Oby nie synem! Syn zawsze ma przejebane.

Powiedział mi kiedyś kumpel „ważne by kiedy bedziesz stary aby miał Ci kto podać głupiąszklanke wody „


http://tomasz-raczek.bloog.pl/id,4179828,title,Droga-do-szczescia-falszywa-prawda,index.html?ticaid=67830

„Nowy wzorzec agresywnej samicy”. Jakiś problem z samicami? Mogę polecić dobrego psychoanalityka.

Obiło mi się onegdaj o uszy następujące ludowe powiedzenie: „pierdolnął jak pijany w kubeł”. Kto następny? Berek!

Tłum punków w Hydrozagadce skanduje: „Pokolejnie JP2!”, „Pokolenie JP2!”. Myślę „co jest?”. Po chwili Karol Suka zaczyna śpiewać: „Pokolenie JP2 to nie ty, to nie ja”.

Myślę: „Hihihi”.

Czytam w najnowszym „Przekroju”: Dbałość o kondycję społeczeństwa była oczkiem w głowie zięcia Karola Darwina, Francisa Galtona. Uznał on, że do rozrodu trzeba dopuszczać ludzi „lepszych”, a eliminować z prokreacji „gorszych”. W wersji skrajnej przejęli te poglądy naziści, eksterminując „słabe” rasy żydowskie i słowiańskie, a sprzyjając pięknym Aryjczykom, szczególnie niebieskookim, sprawnym fizycznie blondynom. W wersji łagodnej celowali Szwedzi, kastrując osoby niepełnosprawne intelektualnie.

Skoro Niemcy to naziści, dlaczego Szwedzi to Szwedzi?

Stoję na przystanku tramwajowym Zieleniecka. Przed sobą mam
Teatr Powszechny – do remontu. Za sobą mam dworzec autobusowy Warszawa Stadion,
zaanektowany przez tłumy wietnamskich handlarzy – do likwidacji. Po prawej mam
Stadion Dziesięciolecia – do przebudowy. A po lewej mam słup, na którym wisi
ogłoszenie: „Zatrudnię dziewczynę do Wietnamskiego Baru na Stanowisko
Pracowniczki”.

Wielkie i małe litery.


  • RSS