peep blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2009

Kuca przed bramą na plac budowy Muzeum Żydów Polskich i zagląda przez szparę do środka. W dość niewygodnej pozycji tkwi dobrych parę minut. Co go zaciekawiło?

Niezła historia.

Odbieram telefon.

- Panie Przemku, dzwonię do pana, bo wczoraj zapomniałam powiedzieć „do widzenia”.

- Do widzenia.

Nieco histeryczne, ale znamienne, że w Polsce jak dotąd nikt się nie odważył:


http://www.hitlersdaughtermovie.com/

Para przystaje na Nowym Świecie. On jej pokazuje:

- Widzisz?

Ona kiwa głową.

- Jest lepsza niż Kafe Hewen. To jest Starbaks.

Ona nie może dojść do siebie po tej wiadomości.

Ledwo toto otworzyli, a już mamy kolejny przełom w stosunkach polsko-amerykańskich:
http://wiadomosci.onet.pl/2015940,11,item.html

Pani wybrzydza. Ekspedientka dogadza:

- Na przykład po czternaście jest szynka. Wiejska.

- Ale ona jest taka szynka? – pani nie daje wiary.

- Szynka – z poważną miną odpowiada sprzedawczyni, na wszelki wypadek kiwając przy tym głową.

Wychodzę na balkon w samych gatkach, a tam Oesu, ile
policji!

W radiu raper Pono mówi o „biednych pałowanych kupcach”.
Ciekawe, czy brał coś w aucie, zanim wpuścili go na antenę. Niech lepiej uważa, bo Dorn też się zlitował – i dachował.

Muszę lecieć po zakupy, zanim ci biedni pałowani kupcy
znowu zaczną rzucać kamieniami.

 

- Zawsze jesteś taki gorący?
- Tylko latem.
- A zimą?
- Zimą jestem oziębły i wyniosły.

KDT

4 komentarzy

wypierdalać.

W okolicach Płońska zaczynam mieć problemy z odbieraniem radia Roxy (ja nie wiem, jak oni to zrobili, ale radio Roxy jest zrobione dla mnie), więc zaczynam szukać innej stacji. Wreszcie jest coś fajnego – na wyświetlaczu wyświetla się KRC. KRC? Niech będzie KRC! Cokolwiek to jest. Fajnie grają. Po chwili głos mężczyzny w moim samochodzie oznajmia: Katolickie Radio Ciechanów.

Puszczają stare disco, kiedy w publicznej Jedynce odbywa się transmisja mszy świętej!

Na imprezie u Renaty okazuje się, że 90% towarzystwa chodzi do tego samego psychoanalityka.

Zapowiada się Belina.

- On też chodzi do P.? – pyta Konrad.

- Nie, ale mamy wspólnego dermatologa – odpowiadam.


  • RSS