peep blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2010

Trzy zakonnice z niedowierzaniem kręcą głowami nad pracą Cernego, pytają o coś panią z personelu i pędzą do Galerii Sztuki Polskiej.
Siedzimy na pięterku w Lodi Dodi i obserwujemy chłopców, którzy mówią w jakimś dziwnym języku.
- Jak myślisz, skąd oni są?
- Nie wiem. Ale są za biednie ubrani jak na kraj, który nigdy nie był w bloku wschodnim.
Przychodzi Pan Naprawiacz, wita się z Teresą.
- Cześć, mały człowieku!
- Widzisz? Awansowałaś na człowieka! – mówię do Teresy.
Pan Naprawiacz robi zdziwioną minę.
- A to suka jest? Myślałem, że to pies.

6 sierpnia (piątek), 1500, Solec 18, 21.00

Występują(alfabetycznie):

Abelard Giza
Cezary Jurkiewicz
Antek Nie Antek
Waldemar Nowak
Przemysław Pilarski
Sebastian Rejent

Open mic: Patryk Tomżyński


Po gadaniu picie i harce.

Pod moją klatką przesiaduje czasem menel filozof. Ostatnio podsłuchałem jego rozmowę z jakimiś dziećmi.
- A jak w szkole?
- Dobrze.
- Chyba jednak niedobrze, bo bawicie się zapałkami.
Rzeczywiście, w grupie dzieci była dziewczynka z zapałkami.
Kilkanaście minut temu zaczepił mnie, kiedy wychodziłem z psem.
- Tylko pilnuj, żeby jakiś chrześniak albo chrześniaczka nie ciągnął jej za ucho. I uważaj na tych skurwysynów rottweilerów.

Opowiadam Renacie o historii z dresiarzem.

- Już dawno ci mówiłam, że czasem sprawiasz wrażenie, jakbyś był psychopatą.

W niedzielę nad ranem wracam z 1500 i powtarzam w myślach tekst na niedzielę wieczorem. Nagle coś burzy mi narrację. Czarne BMW.

- Półtora metra! Półtora metra, kurwa! – drę się do dresiarza, który stoi obok samochodu. Jestem bardzo pijany. – Jak mam przejść?! Zostawia się półtora metra chodnika!

Dresiarz nie reaguje. Wyciągam komórkę.

- Dzwonię po straż miejską, kurwa! Jaki to numer?

- 112 – podpowiada uprzejmie zszokowany dresiarz.

- Nie!!! – usiłuję się tak pochylić, żeby się nie przewrócić. – Numerrejestracyjny…

- Przepraszamy! – odzywa się nagle dziewczyna dresiarza.

Podnoszę w górę rękę z komórką.

- O! I o to mi chodziło!

I odchodzę.

- Przepraszam, czy ten krzyż to pański?
- Nie, kaczyński.

- Ile? – dopytuję, bo nie usłyszałem.
- Osiem złotych. Przepraszam, mam dziś coś z uszami – tłumaczy sprzedawca.
„Zaraz, jak to?”, myślę. „Czy to dyskretna forma robienia sobie jaj?”

Ale kiedy pochyla się nad kasą, w jego uchu dostrzegam wacik.

Pedałowanie na scenie. Stand-up. Przemek Pilarski i goście: Antoni Syrek-Dąbrowski oraz Krzysztof Unrug.

18 lipca (niedziela), 21.00, Nowy Wspaniały Świat,  Nowy Świat 63.

Chodźta.


  • RSS